Czy surowe ziarna kawy przechowuje się inaczej niż wypalone

Czy surowe ziarna kawy przechowuje się inaczej niż wypalone

Tak, i to wyraźnie. Surowe ziarna kawy to wysuszone nasiona rośliny: twarde, zbite, z większą ilością wody w środku. Ich największym wrogiem jest wilgoć i zapachy z otoczenia. Ziarno po paleniu ma kruchą, porowatą strukturę, oddaje dwutlenek węgla i traci aromat w kontakcie z tlenem. Zieloną kawę trzymasz więc w opakowaniu, które pozwala jej oddychać, w suchym miejscu o stałej temperaturze. Paloną zamykasz w szczelnej torbie z zaworem albo w puszce, jak najdalej od powietrza.

Co palenie zmienia w środku ziarna

W bębnie palarni ziarno traci większość wody, pęcznieje i zmienia kolor z szarozielonego na brązowy. Cukry i kwasy wchodzą w reakcje, z których powstają związki aromatyczne, czyli nuty czekolady, orzecha czy owoców. Te same związki łatwo ulatniają się i utleniają. Zielone ziarno nie ma jeszcze takiego bukietu do stracenia: pachnie sianem albo grochem, a zmiany zachodzą w nim powoli. W obu przypadkach chronisz więc coś innego. W zielonym chodzi o sam surowiec, który nie może zawilgotnieć, w palonym o aromat, który nie powinien uciec.

Czego boją się surowe ziarna kawy

Zielona kawa znosi kontakt z powietrzem dużo lepiej niż palona, ale ma swoje słabe punkty:

  • wilgoć – ziarno chłonie wodę z powietrza, w zawilgoconym pomieszczeniu łapie stęchły zapach, a w skrajnym przypadku pleśnieje;
  • wahania temperatury – przy każdej gwałtownej zmianie na ściankach worka lub pojemnika może skraplać się para;
  • obce zapachy – ziarno przejmuje woń przypraw, środków czystości, paliwa czy piwnicy;
  • słońce – nagrzewa worek i przyspiesza blaknięcie ziarna;
  • owady spożywcze – otwarty worek stojący na podłodze łatwo staje się ich celem.

Tlen nie robi zielonej kawie takiej krzywdy jak palonej. Dlatego ziarno tradycyjnie podróżuje w przewiewnych workach jutowych z plantacji, przez port, aż do palarni, a tę drogę opisaliśmy przy okazji tekstu o tym, z jakich krajów przyjeżdżają zielone ziarna kawy. Coraz częściej pod jutą leży wkładka z folii barierowej, która ogranicza wymianę wilgoci z otoczeniem, choć sama juta nadal chroni przed uszkodzeniem.

Nawet dobrze przechowywana zielona kawa z czasem się zmienia. Ziarno blednie albo żółknie, a po wypaleniu w filiżance pojawiają się nuty drewna, papieru czy słomy. Tempo tych zmian zależy od tego, jak suszono ziarno, jaką wilgotność miało przy pakowaniu i jakie warunki panują u ciebie, dlatego nie da się podać jednego terminu dla każdej partii.

Czego nie lubi ziarno po wyjęciu z bębna

Palona kawa reaguje na otoczenie szybciej i na więcej czynników naraz:

  • tlen – utlenia oleje i lotne związki, przez co aromat płaskieje;
  • światło – przezroczysty słoik na blacie przyspiesza ten proces;
  • ciepło – miejsce nad piekarnikiem czy przy ekspresie podgrzewa ziarno przy każdym użyciu sprzętu;
  • wilgoć i zapachy – porowata struktura chłonie je jeszcze chętniej niż zielone ziarno.

Świeżo wypalone ziarno przez pewien czas oddaje dwutlenek węgla. W szczelnym pojemniku bez ujścia gaz się gromadzi, a torba z jednokierunkowym zaworem wypuszcza go na zewnątrz i nie wpuszcza powietrza do środka. Po zmieleniu powierzchnia kontaktu z tlenem rośnie wielokrotnie, więc kawę mieloną trzymasz jeszcze krócej niż całe ziarno.

Zielona i palona obok siebie

Cecha Zielone ziarno Palone ziarno
Główne zagrożenie wilgoć, obce zapachy tlen, światło, ciepło
Opakowanie juta, bawełna, wkładka barierowa torba z zaworem, szczelna puszka
Dostęp powietrza przewiewność dopuszczalna jak najmniejszy
Tempo zmian powolne szybkie, zwłaszcza po zmieleniu
Lodówka nie nie, zamrażarka tylko porcjami

Domowy zapas zielonej kawy – miejsce i opakowanie

Jeśli palisz kawę w domu, wybierz szafkę w pokoju albo spiżarnię bez źródeł ciepła. Odpada kuchnia przy piekarniku i zmywarce, łazienka, garaż i balkon, bo tam wilgotność i temperatura skaczą najbardziej. Worek postaw na półce lub podkładce, nie bezpośrednio na podłodze i nie przy zimnej ścianie zewnętrznej, na której łatwo o skropliny.

Małe ilości wystarczy trzymać w papierowej torbie albo bawełnianym woreczku. Szczelny pojemnik ma sens wtedy, gdy ziarno jest suche, a ty zamykasz je w stałej temperaturze, bo razem z ziarnem zamykasz też powietrze, które wokół niego było. Na każdym opakowaniu zapisz datę zakupu i pochodzenie partii, zwłaszcza gdy masz zapas z kilku źródeł. Kupuj tyle, ile realnie wypalisz, zanim w mieszkaniu zmieni się sezon grzewczy, bo to wtedy warunki w szafce zmieniają się najmocniej.

Chłód: gdzie drogi zielonej i palonej kawy się rozchodzą

Zielonej kawy nie wkładaj do lodówki. Wnętrze ma wysoką wilgotność, pachnie jedzeniem, a zimne ziarno po wyjęciu natychmiast zbiera na sobie parę wodną. Ten sam problem dotyczy kawy palonej, dlatego lodówka nie pasuje do żadnej z nich.

Zamrażarka to opcja wyłącznie dla palonego zapasu, który podzielisz na porcje w szczelnych woreczkach. Wyjmujesz jeden, czekasz, aż ogrzeje się do temperatury pokojowej, i dopiero wtedy go otwierasz. Każde rozmrożenie i ponowne zamrożenie tej samej porcji osadza wilgoć na ziarnie, więc woreczek, który raz wyszedł z zamrażarki, już do niej nie wraca.

Moment, w którym zmieniasz zasady

Granica przebiega dokładnie w chwili palenia. Gorące ziarno najpierw całkowicie studzisz na otwartej tacy lub sicie, bo zamknięte za wcześnie zaparuje od środka opakowania. Potem przesypujesz je do torby z zaworem albo puszki z zaworem i opisujesz datą palenia, bo od niej liczysz świeżość. Jeśli kupujesz już paloną kawę, na co patrzeć na paczce, rozpisaliśmy w tekście co sprawdzić przed kupnem kawy świeżo palonej. Torba z zaworem może leżeć w tej samej szafce co worek z zieloną kawą, ale każde z tych opakowań chroni ziarno przed czymś innym.

Powrót do bloga