Jak owoce kawy zamieniają się w ziarno do palenia

Jak owoce kawy zamieniają się w ziarno do palenia

Owoce kawy wyglądają jak małe czerwone wiśnie, a tym, co znasz z paczki, staje się dopiero ich pestka. Droga z krzewu do palarni składa się z kilku etapów: zbioru dojrzałych owoców, oddzielenia nasion od skórki i miąższu, suszenia, łuskania z ostatniej osłonki i sortowania. Na końcu zostaje twarde, zielonkawe ziarno bez zapachu kawy. Da się je przechowywać i przewieźć przez pół świata, a brązowy kolor i aromat nadaje mu dopiero palarnia.

Co kryje wiśnia kawowa

Zanim zrozumiesz obróbkę, przyjrzyj się budowie owocu. Każda warstwa wymaga innego zabiegu, a sposób, w jaki producent się jej pozbywa, zostawia ślad w smaku. Od zewnątrz do środka wiśnia wygląda tak:

  • Skórka – cienka, czerwona albo żółta, zależnie od odmiany.
  • Miąższ – słodki, soczysty, ale cienki w porównaniu z wiśnią, którą znasz z sadu.
  • Śluz – lepka, cukrowa warstwa przyklejona do pestki.
  • Pergamin – twarda, papierowa łupinka, która otula nasiono.
  • Srebrna łuska – cieniutka błonka przylegająca bezpośrednio do ziarna.
  • Ziarno – zwykle dwa nasiona zwrócone do siebie płaską stroną; czasem w owocu rozwija się tylko jedno, okrągłe, nazywane perełką.

Trzy sposoby obróbki i ich ślad w smaku

Producent decyduje, ile z owocu zostawi na ziarnie w czasie suszenia. Od tej decyzji zależy, czy kawa w filiżance wyjdzie czysta i jasna, czy słodka i owocowa. Wybór ogranicza też klimat: metoda myta wymaga dużo wody, a naturalna kilku tygodni suchej pogody.

Metoda Co usuwasz przed suszeniem Co schnie na ziarnie Typowy profil Główne ryzyko
Naturalna (sucha) nic cały owoc słodycz, nuty owoców, pełne body przefermentowanie, pleśń
Myta (mokra) skórkę, miąższ, śluz sam pergamin czystość, wyraźna kwasowość za długa fermentacja
Miodowa skórkę i miąższ pergamin ze śluzem słodycz, łagodność sklejanie, wilgoć

Owoce kawy w drodze do palarni – etap po etapie

Tak wygląda kolejność prac od zbioru do worka z zielonym ziarnem:

  1. Zbieraj owoce w pełni dojrzałe. Dojrzała wiśnia ma kolor głęboko czerwony, u niektórych odmian żółty, i lekko ustępuje pod palcami. Na jednej gałązce owoce dojrzewają nierówno, więc przy zbiorze selektywnym wracasz do tego samego krzewu kilka razy w sezonie. Zdzieranie wszystkiego z gałęzi za jednym razem, ręką albo maszyną, idzie szybciej, ale do kosza trafiają wtedy także zielone i przejrzałe sztuki.
  2. Posortuj zbiór jeszcze tego samego dnia. Wsyp owoce do zbiornika z wodą: zdrowe i dojrzałe opadają na dno, a puste, zaschnięte na krzewie i nadgryzione przez owady wypływają. Zielone sztuki, których woda nie odsieje, wybierz ręcznie. Zerwany owoc zaczyna fermentować sam z siebie, więc każda godzina zwłoki działa na twoją niekorzyść.
  3. Zdecyduj, którą metodą przerobisz partię. Weź pod uwagę dostęp do czystej wody, prognozę pogody na czas suszenia i smak, jaki chcesz uzyskać. Od tej chwili ścieżki metod się rozchodzą.
  4. Zdejmij skórkę i miąższ. W metodzie mytej i miodowej wsyp owoce do odmiąższacza. Maszyna przeciska je między bębnem a listwą, zrywa skórkę z miąższem, a nasiona w pergaminie wypadają osobnym korytem. W metodzie naturalnej pomiń ten krok i od razu rozłóż całe owoce do suszenia.
  5. Usuń śluz albo zostaw go celowo. W metodzie mytej przenieś nasiona do zbiorników i poczekaj, aż fermentacja rozłoży lepką warstwę. Poznasz to po tym, że ziarno w dłoni przestaje być śliskie i lekko chrzęści. Potem wypłucz je w kanałach z czystą wodą. Zamiast fermentacji możesz użyć maszyny, która ściera śluz mechanicznie. W metodzie miodowej zostaw część śluzu na pergaminie.
  6. Susz powoli i równomiernie. Rozłóż ziarno cienką warstwą na betonowym placu albo na podwyższonych stołach z siatki, pod którymi krąży powietrze. Przegarniaj je wiele razy dziennie, a na noc i przed deszczem zgarniaj w kopce i przykrywaj. Gdy pogoda nie pozwala, użyj suszarni bębnowej z ciepłym powietrzem. Skończ, gdy wilgotnościomierz pokaże poziom, przy którym ziarno nie pleśnieje w magazynie i nie kruszy się przy łuskaniu.
  7. Daj ziarnu odpocząć. Wysuszone ziarno w pergaminie albo w całej suchej łupinie przechowaj w workach, w suchym i przewiewnym magazynie. W tym czasie wilgotność wyrównuje się między powierzchnią a środkiem nasiona, a osłonka chroni je przed obcymi zapachami.
  8. Wyłuskaj ziarno. Tuż przed sprzedażą przepuść partię przez łuszczarkę. Zdejmie ona pergamin z ziaren mytych i miodowych albo całą wyschniętą łupinę z naturalnych. Część srebrnej łuski odpadnie przy okazji, resztę zdejmie dopiero palenie.
  9. Posortuj zielone ziarno. Najpierw rozdziel je według wielkości na sitach o różnych oczkach, potem według gęstości na stole wibracyjnym, który oddziela lekkie, puste ziarna od ciężkich. Na koniec przejrzyj kolor – ręcznie na taśmie albo sorterem optycznym – i odrzuć sztuki czarne, przebarwione, połamane i podziurawione.
  10. Zapakuj i oznacz partię. Wsyp ziarno do worków jutowych, najlepiej z wewnętrznym wkładem z folii, który ogranicza wymianę wilgoci z powietrzem. Opisz każdy worek kodem partii, żeby palarnia wiedziała, z której farmy i z jakiej obróbki pochodzi kawa. Tak zapakowane zielone ziarno znosi transport morski i długo zachowuje swoje cechy.

Gdy partia się psuje – co widać w ziarnie i czuć w filiżance

Większość wad powstaje na farmie, a ujawnia się dopiero w palarni albo w twojej filiżance. Najczęstsze z nich da się rozpoznać po wyglądzie, zapachu i smaku:

  • Przefermentowanie. Owoce czekały za długo na obróbkę albo fermentacja w zbiorniku trwała za długo. Zielone ziarno pachnie octem, przejrzałymi owocami lub alkoholem, a w filiżance pojawia się kwaśny, winny posmak, który przypomina zepsucie, a nie owocowość.
  • Pleśń. Ziarno zostało niedosuszone albo zawilgotniało w magazynie czy kontenerze. Ma plamy, białawy nalot i zapach piwnicy, a kawa smakuje stęchlizną, ziemią i mokrym kartonem.
  • Przesuszenie. Za gorące powietrze w suszarni albo zbyt długie leżenie na słońcu sprawia, że ziarno pęka i kruszy się w łuszczarce. Po paleniu daje płaski, pusty smak i szybciej się starzeje w worku.
  • Niedojrzałe owoce. Po paleniu takie ziarna wyróżniają się bladym, beżowym kolorem w garści ciemnych. W filiżance dodają smaku surowych orzeszków ziemnych, zboża i cierpkiej suchości.
  • Nierówne suszenie. Ziarna różnią się odcieniem już na zielono, a w piecu jedne ciemnieją szybciej od innych. Kawa z takiej partii smakuje niespójnie, raz kwaśno, raz gorzko.
  • Uszkodzenia przez owady. Małe, okrągłe otworki w ziarnie. Takie sztuki szybciej łapią wilgoć i pleśń, więc psują smak całej garści.

Część tych śladów zobaczysz sam po otwarciu paczki. Pojedyncze jasne ziarno wśród ciemnych nie przekreśla kawy, ale gdy jest ich dużo, a do tego trafiasz na połamane kawałki i nieprzyjemny zapach zamiast aromatu, możesz podejrzewać kłopoty na etapie zbioru lub suszenia.

Od worka z zieloną kawą do twojego młynka

Palarnia przyjmuje partię, robi próbne wypalenie i ocenia kawę w filiżance, a dopiero potem dobiera profil palenia. W piecu ziarno traci wodę, zwiększa objętość, pęka z charakterystycznym trzaskiem i z zielonego robi się brązowe. Wtedy cukry i białka, które dojrzewały w owocu, zamieniają się w aromat, a srebrna łuska odpada i trafia do odciągu.

To, jaki gatunek przeszedł tę drogę, czujesz w filiżance równie wyraźnie jak metodę obróbki. Kawa Classic to 100% Arabica o czystym, zrównoważonym profilu, a Kawa Espresso łączy Arabikę z Robustą i daje pełne body z nutami gorzkiej czekolady. Jeśli chcesz porównać oba gatunki dokładniej, przeczytaj, czym różni się kawa robusta od arabiki w filiżance. A gdy stoisz przed półką z paczkami, sięgnij po listę tego, co sprawdzić przed kupnem kawy świeżo palonej.

Powrót do bloga