Skąd w kawie bierze się nuta czekolady i kakao

Skąd w kawie bierze się nuta czekolady i kakao

Kawa z nutą czekolady zwykle nie ma w sobie ani grama kakao. Ten smak powstaje w samym ziarnie. W czasie palenia cukry i aminokwasy reagują ze sobą i tworzą związki zapachowe bardzo podobne do tych, które pojawiają się przy prażeniu ziaren kakaowca. To, czy w filiżance poczujesz gorzką czekoladę, mleczną czekoladę czy kakao w proszku, zależy od czterech rzeczy: stopnia wypalenia, pochodzenia i obróbki ziarna, udziału robusty w mieszance oraz sposobu parzenia.

Palenie, czyli moment, w którym ziarno zaczyna pachnieć kakao

Zielone ziarno kawy pachnie raczej sianem i surowym grochem niż kawą. Cały aromat, który znasz z paczki, rodzi się w piecu palarni. Odpowiadają za niego trzy procesy, które biegną równolegle:

  • Reakcje Maillarda – cukry łączą się z aminokwasami, ziarno brązowieje, a w środku powstają setki lotnych związków. Wśród nich są pirazyny, które pachną orzechami, prażonym ziarnem i kakao.
  • Karmelizacja – cukry rozkładają się pod wpływem temperatury. Na początku dają słodycz i karmel, przy dłuższym paleniu coraz więcej goryczki.
  • Degradacja Streckera – boczna ścieżka reakcji Maillarda, z której biorą się aldehydy o zapachu słodowym i czekoladowym.

Palacz steruje tymi procesami czasem i temperaturą. Ten sam surowiec po krótkim paleniu da filiżankę owocową, a po dłuższym – kakaową.

Dlaczego kawa i kakao mają wspólny zapach

Ziarno kawy i ziarno kakaowca to nasiona tropikalnych owoców. Oba przechodzą po zbiorze obróbkę, w której pracują mikroorganizmy i enzymy, a potem trafiają do prażenia. Prażenie kakao uruchamia te same reakcje co palenie kawy, więc w obu surowcach powstają te same rodziny związków: pirazyny, furany, aldehydy. Twój nos nie rozróżnia, z jakiego nasiona pochodzi dana cząsteczka. Słyszy znajomy zapach i podsuwa skojarzenie z czekoladą.

Dlatego słowo „nuta” w opisie kawy oznacza skojarzenie, a nie składnik. Działa tu ten sam mechanizm co przy nutach rodzynek, orzechów laskowych czy karmelu – żadnego z tych produktów w ziarnie nie ma.

Stopień wypalenia: od owocu do gorzkiego kakao

Kolor ziarna mówi sporo o tym, czego spodziewać się w filiżance. Im dłużej trwa palenie, tym dalej zachodzą reakcje Maillarda i karmelizacja, a kwasy owocowe stopniowo się rozkładają. Czekolada pojawia się w środku tej skali i znika na jej końcu:

Wypalenie Kwasowość Słodycz Typowe nuty Goryczka
Jasne wysoka owocowa cytrusy, kwiaty, czerwone owoce niska
Średnie umiarkowana karmelowa orzechy, karmel, mleczna czekolada umiarkowana
Ciemne niska słabnąca gorzka czekolada, kakao, prażone ziarno wyraźna
Bardzo ciemne znikoma zanika dym, popiół, spalony cukier dominująca

Jeśli szukasz kakao, celuj w palenie średnie i średnio ciemne. W bardzo ciemnym ziarnie czekolada nie znika dlatego, że jej nie ma, tylko dlatego, że przykrywa ją gorycz i dym.

Kraj, wysokość i obróbka po zbiorze

Palenie wydobywa to, co ziarno przyniosło z plantacji. Kawy z niżej położonych upraw, na przykład z dużej części Brazylii, rosną szybciej, mają mniej kwasów i zwykle dają smak orzechowo-czekoladowy. Z tego powodu często stanowią bazę mieszanek o kakaowym profilu. Ameryka Środkowa i Kolumbia dają szerszą gamę – od kakao i karmelu po owoce, zależnie od regionu. Ziarno z wysokich gór Etiopii czy Kenii dojrzewa wolniej, jest gęstsze i bardziej kwasowe, więc na pierwszy plan wychodzą w nim kwiaty i owoce. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o samych regionach, przeczytaj, z jakich krajów przyjeżdżają zielone ziarna przed paleniem.

Drugą zmienną jest obróbka. Ziarno suszone w całym owocu (metoda naturalna) nabiera ciężkiego body i słodyczy, czasem z akcentem czekolady z wiśnią. Ziarno myte daje czystszy smak z wyraźniejszą kwasowością, a metoda honey ląduje pomiędzy. Szczegóły tych etapów opisaliśmy w tekście o tym, jak owoce kawy zamieniają się w ziarno.

Robusta i gorzka czekolada w mieszankach

Arabika wnosi do filiżanki słodycz i kwasowość, robusta – goryczkę, ziemisty i drzewny charakter oraz gęstsze ciało. Robusta ma mniej cukrów niż arabika, więc jej smak po paleniu idzie w stronę gorzkiego kakao i ciemnej czekolady, a nie karmelu. W niewielkim udziale zaokrągla mieszankę i pogrubia cremę, w dużym zaczyna dominować gorycz.

Przykładem takiego połączenia jest Kawa Espresso: mieszanka arabiki z robustą, w której opisie stoją wyraźne nuty gorzkiej czekolady i pełne body. Karta produktu nie podaje proporcji obu gatunków ani stopnia wypalenia, więc o samym profilu najwięcej powie ci opis smaku na etykiecie.

Kawa z nutą czekolady a kawa aromatyzowana

Na półce spotkasz dwie zupełnie różne rzeczy, które obie pachną czekoladą. W pierwszej smak pochodzi z ziarna i palenia, w drugiej producent dodaje aromat po wypaleniu. Rozróżnisz je po liście składników: jeśli stoi na niej tylko kawa, czekolada to opis smaku. Jeśli widzisz słowo „aromat”, masz do czynienia z kawą smakową.

W filiżance różnica też jest wyraźna. Kawa aromatyzowana pachnie czekoladą intensywnie już po otwarciu paczki, a smak często nie dorównuje zapachowi. W kawie bez dodatków czekolada pojawia się subtelniej – w posmaku, w finiszu, w gęstości – i łączy się z goryczką oraz słodyczą samego ziarna.

Parzenie, które wydobywa kakao z ziarna

Ta sama paczka da różne filiżanki w zależności od metody. Espresso koncentruje smak i ciało, więc gorzka czekolada brzmi w nim najmocniej. Kawiarka daje napar gęsty i kakaowy, choć łatwo w niej o przypalenie. Przelew wyciąga więcej kwasowości i owoców, a czekolada staje się cieńsza, bliższa kakao w proszku niż tabliczce.

Mleko zmienia odbiór najbardziej. Tłuszcz i laktoza łagodzą goryczkę, przez co gorzka czekolada z espresso w cappuccino przesuwa się w stronę mlecznej. Równie dużo zależy od mielenia. Za grube mielenie daje napar niedoekstrahowany, kwaśny i płaski, bez kakaowego środka. Za drobne prowadzi do przeekstrahowania: czekolada przechodzi w ściągającą gorycz i popiół. Woda tuż po zagotowaniu też wyciąga więcej goryczy, więc daj jej chwilę ostygnąć.

Pirazyny i aldehydy odpowiedzialne za zapach czekolady należą do związków lotnych, więc ulatniają się z czasem – najwolniej z całego ziarna w zamkniętej paczce, najszybciej z kawy już zmielonej. Im krócej mielona kawa czeka na wodę, tym więcej kakao zostaje w filiżance.

Powrót do bloga